W przeprowadzonym przez Fundację Rodzic w mieście badaniu aktywności zawodowej matek w Polsce praca na fragment etatu została uznana tylko przez 25% ankietowanych za rozwiązanie ułatwiające powrót na rynek pracy. Wydawać by się mogło ze niepełnoetatowe zatrudnienie to świetny sposób na łączenie obowiązków służbowych z domowymi. Daje mamom możliwość powrotu do aktywności zawodowej bez konieczności oddawania dziecka pod wielogodzinna opiekę niań lub placówek żłobkowych i przedszkolnych. Mama może rozwijać się zawodowo, być na bieżąco z trendami i wiedzą w swojej branży, nie “wypada” z rynku pracy, a jednocześnie ma sporo czasu na realizację siebie jako mamy. Dlaczego więc tak się dzieje, że odstajemy znacząco od krajów Europy Zachodniej pod względem popularności i powszechności tego rozwiązania? Co moglibyśmy zrobić, żeby praca na fragment etatu była bardziej dostępna?

Powszechność pracy na niepełny etat w Europie

Według danych Eurostatu zajmujemy 6. miejsce od końca pod względem powszechności pracy na fragment etatu. Niekwestionowanym liderem jest w tym obszarze Holandia, gdzie aż 46,8% wszystkich pracujących wybiera tę formę zatrudnienia. Wśród kobiet (niekoniecznie matek) aż ¾ pracuje na niepełny etat!

 

Przyjrzyjmy się Holandii

Jak doszło do tego, że taka forma zatrudnienia jest w Holandii aż tak powszechna i dostępna? Według The Economist przyczyna leży częściowo w uwarunkowaniach historycznych.[1] Holenderki dosyć późno weszły na rynek pracy, a zamożność kraju sprawiała, że podwójny dochód nie był niezbędny do życia na dobrym poziomie. Z kolei polityka w kraju przez wiele lat zdominowana była przez chrześcijańskie wartości – państwo starało się zapewniać rodzinom pomoc umożliwiającą pozostanie kobietom w domach z dziećmi. Wiele zmieniło się w latach 80-tych, kiedy to rząd doszedł do wniosku, że aktywizacja zawodowa kobiet może przynieść korzyści gospodarcze. Z uwagi na silne społeczne przekonanie o dużej wartości płynącej z przebywania kobiet w domu wypracowano z pracodawcami podejście do tworzenia stanowisk niepełnoetatowych, gwarantujące zatrudnionym w takiej formie takie same prawa jak w przypadku osób pracujących w pełnym wymiarze czasu. W efekcie, w dzisiejszych czasach, w Holandii, dostępnych jest dużo wartościowych niepełnoetatowych ofert pracy i rozwiązanie to cieszy się dużą popularnością.

Co na to kobiety? Większość kobiet cieszy ten stan rzeczy. Holenderki uważają pracę na fragment etatu za luksus i jednocześnie postrzegają ją w kategoriach swojego wyboru.[2] Co ciekawe, krótsze godziny pracy nie dotyczą tylko kobiet – matek. Holenderki doceniają wolny czas, który mogą poświęcić na swoje hobby, rozwijanie zainteresowań, dom i kontakty społeczne. Krótsze godziny pracy, mają też swój minus –  wpływają negatywnie na karierę kobiet. Podczas gdy na stanowiska menedżerskie dociera podobna kobiet i mężczyzn, w 2015 roku tylko 6% stanowisk zarządczych zajmowanych było przez kobiety.[3] Tendencja ta niepokoi poniekąd holenderski rząd, który w większym zaangażowaniu kobiet widzi potencjalny wzrost gospodarczy.[4] Z jednej strony badania pokazują, że większości kobiet nie zależy na karierze. Jednocześnie jednak coraz więcej kobiet chciałaby pracować w pełnym, 35-godzinowym wymiarze czasu. Przed kryzysem gospodarczym tylko 10% deklarowało taką gotowość, jednak w ostatnich latach odsetek ten wzrósł do 25%.

Dlaczego tak daleko nam do Holandii?

Polska zajmuje 6. miejsce od końca pod względem popularności pracy na niepełny etat w Unii Europejskiej. Zaledwie niecałe 6% wszystkich zatrudnionych to pracownicy niepełnoetatowi. W przeprowadzonym przez Fundację Rodzic w mieście badaniu tylko 25% ankietowanych matek wskazała pracę w niepełnym wymiarze czasu jako rozwiązanie ułatwiające powrót na rynek pracy. Podstawowa przyczyna leży w sytuacji ekonomicznej Polek. Z wynagrodzenia odpowiadającego fragmentowi etatu trudno się utrzymać. Odejmując od niego koszt opieki nad dzieckiem niewiele zostaje w kieszeni mamy. Brak motywatorów finansowych zniechęca do sięgania po to rozwiązanie.

W Polsce żyje jednak coraz więcej zamożnych rodzin, dla których praca niepełnoetatowa matki byłaby idealnym rozwiązaniem, gdyby tylko była dostępna. I tu dochodzimy do drugiej przyczyny – bardzo mało pracodawców tworzy stanowiska pracy, które nie wymagają 40-godzinnego zaangażowania. Firmy nie mają pomysłu na pracowników chcących pracować mniej, tworzenie takich stanowisk jest traktowane jako problematyczne i nieopłacalne.

Praca na fragment etatu może się opłacać

Znacznie większa popularność pracy niepełnoetatowej na Zachodzie Europy pokazuje, że takie stanowiska da się tworzyć, a pracownicy na nich zatrudnieni mogą wnosić dużą wartość do organizacji. Pracując 5 czy 6 godzin dziennie, można wykonywać swoje zadania bardzo efektywnie. Jak zorganizować takie stanowiska? Nie ma jednej uniwersalnej recepty, pomocne mogą być jednak następujące rozwiązania:

1. Samodzielne projekty

Bardzo pomocna w efektywnej organizacji niepełnoetatowego stanowiska jest praca projektowa. Osoba, która dostanie projekty do samodzielnej realizacji, będzie w stanie wnieść realną wartość do organizacji, jednocześnie mieszcząc się w ustalonym wymiarze godzin. Planując samodzielnie projekt, można ustalać kolejne spotkania, czy warsztaty pod swoją dostępność. Kluczowe dla projektu wydarzenia można planować z wielotygodniowym wyprzedzeniem, zapewniając sobie dostępność najważniejszych osób.

2. Dobra organizacja

Dobra organizacja powinna być podstawą każdej pracy, jednak w przypadku skróconych godzin pracy jeszcze bardziej istotne staje się dobre wykorzystanie każdej godziny. Jeśli nie przychodzi nam to naturalnie, warto skorzystać z kursów online dotyczących zarządzania czasem, produktywności, planowania, wyznaczania sobie celów itd. W internecie jest dużo platform sprzedających tego typu kursy (np.: udemy.com).

3. Jasna komunikacja

Bardzo ważna jest też jasna komunikacja w zespole, jak również szerzej w organizacji, że dana osoba pracuje krócej. Informacja taka powinna wyjść od przełożonego. Warto jednocześnie ustawić sobie stały autoresponder w skrzynce mailowej, informujący o krótszych godzinach pracy, oraz zamieścić informacje o dostępności godzinowej w kalendarzu.

Otwartość i odwaga

Otwartość i odwaga to dwie cechy, których potrzebujemy, żeby upowszechnić pracę niepełnoetatową. Mamy wracające po urlopie rodzicielskim / wychowawczym często boją się prosić o redukcję wymiaru etatu. Są one przekonane, że taka forma zatrudnienia u nich w organizacji nie zadziała, że pracodawca nie będzie skłonny do utworzenia dla nich takiego stanowiska. Mimo, że praca w niepełnym wymiarze godzin nie jest w Polsce popularna i dostrzegamy niechęć pracodawców w tym zakresie, warto próbować. Bo jednak są organizacje, które podejmują próbę organizacji takich stanowisk.

Mamy powinny więc przyjąć bardziej odważną postawę i pytać o możliwość skrócenia etatu. Firmy z kolei powinny przyjąć większą otwartość na tworzenie stanowisk z krótszymi godzinami pracy, bo pracownik niepełnoetatowy to też wartościowy pracownik, który z czasem może stać się tym pełnoetatowym.

Z pewnością pomocne w popularyzacji pracy na fragment etatu byłyby zachęty od władz centralnych. Do tego jednak konieczne jest zrozumienie, że większa dostępność stanowisk pracy z krótszymi godzinami stanowi szansę na aktywizację zawodową tych, dla których alternatywą jest pozostanie w domu.

 

[1] https://www.economist.com/the-economist-explains/2015/05/11/why-so-many-dutch-people-work-part-time

[2] https://www.expatica.com/nl/working/employment-basics/dutch-women-labor-force-102393/

[3] https://www.economist.com/the-economist-explains/2015/05/11/why-so-many-dutch-people-work-part-time

[4]  https://rynekpracy.pl/artykuly/ile-pracuja-europejczycy-fakty-i-mity-o-czasie-pracy-w-europie

[5] https://www.expatica.com/nl/working/employment-basics/dutch-women-labor-force-102393/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

logo niw Sfinansowano z Narodowego
Instytutu Wolności ze środków
Programu Rozwoju Organizacji
Obywatelskich na lata 2018-2030.
logo proo
rodzic w mieście logo Projekt realizowany jest
przez fundację Rodzic w Mieście